Zobacz jak traktujesz swojego zwierzaka
Kategorie: Internet, OtherWitam,
Swego czasu przeczytałem historię golden retriver’a Ozzy’ego , nic by nie było nic dziwnego, bo wiadomo, często spotyka się porzuczone psy, ALE… wszystko po kolei.
(…)jedna z użytkowniczek forum Dogomania (ZuziaM), znalazła na spacerze psa- wychudzonego golden retriever’a w kolorze biszkoptowym(…)
Owy pies:
(…)miał zapalenie jąder, prawdopodobnie raka, zapalenie skóry, a na łokciu i udzie miał dwa wielkie strupy, które według p. Weterynarz były spowodowane poparzeniem(…)
ZuziaM czyniła wszelkie starania by doprowadzić psa do normalności, by ten cieszył się życiem, bo jak narazie pies nawet nie mógł sam ustać na nogach z wyczerpania.
Po podratowaniu Ozzy’iego, wszyscy z dogomanii.pl zaczęli szukać domu dla psa.
Zwierzę bardzo szybko wracało do zdrowia, co było bardzo zaskakujące po tym jak wyglądał i co prawdopodobnie przeżył, wszyscy byli bardzo dobrej myśli..
OZZY MA DOM – użytkownicy byli bardzo szczęśliwi na tą myśl. Osobą chętną do wzięcia psa, nie zważając na okolicznośći jak bardzo pies wymaga opieki, była niejaka Agnieszka.
(…)Psiak jest pod opieka Agnieszki i bedzie pod stala kontrola lekarza. Mam dzis wiadomosc od Agnieszki, ze piesek niezbyt spokojnie przespal noc ( ale nie tylko on – ja rowniez nie spalam, bo myslalam o nim ). Dzisiaj Ozzy jeszcze raz bedzie u pana doktora.(…)
Wydawało się, że wszystko dobrze, do czasu, kiedy obecny właściciel psa (Agnieszka) zaczął dostarczać co raz to mnie informacji nt. kuracji Ozzy’ego. Wszyscy zaczęli sie niepoić, narastał niepokój oraz.. pierwsze kłamstwa, bezskuteczne próby kontaktu.
Aga zaczęła również łamać pewne zasady ustalone na początku.
(…)chodzi o to, ze Agnieszka postanowila, ze wyleczy psa zanim przewiezie go do rodzicow(…)
(…)Ozzy jest teraz w bloku, i pamietajac z jakim trudem pokonywal u mnie trzy schody przeraza mnie mysl o II pietrze mial byc w domu z ogrodem(…)
Pies również nie został wykastrowany, bo lekarz do którego chodziła Agnieszka stwierdził, że pies nie przeżyje tego, choćby miałabyć ona przeprowadzona za 3 miesiące.
Sprawa zaczęła co raz to bardziej śmierdzieć, osoby, które początkowy zajmowały się Ozzy’m postawiły coś w tej sprawie zrobić. Kolejne próby kontaktu kończyły się fiaskiem.
(…)Następne telefony i słowa Agnieszki: “ZA CHOLERĘ NIE ODDAM TEGO PSA!!!!” – rzuciła słuchawką. Późniejsze prośby na nic się nie zdały. Agnieszka milczała, zero kontaktu(…)
Potem.
“nie jestem w stanie pisac Ozzy przestał oddychać… “
Dziewczyna podobno zostawiła psa z koleżanką, a ona sama poszła do pracy. Nikt nie wierzył że psu nagle sie pogorszyło.. Wszystko było w najlepszym porządku, pies w ciągu kilku sekund zmarł?! Tak! Coś tu nie gra.
Na miejsce wypadku pojechała Ulvhedinn i odkopał ciało psa. Wg. wstępnych oględzin Pana z prosektorium:
(…)Ozzy nie żyje od ponad trzech dni(…)
I tak, są wstępne wyniki analizy zwłok. To co najważniejsze:
(…)Pies został skatowany tępym narzędziem(…)
(…)Nie wymieniając zapewne wszystkiego pies ma największe obrażenia oraz złamania: mostku, grzbietu, miednicy, podudzia kończyn, przedramię kości lewej(…)
Pełną treść historii możecie przeczytać tutaj, a sama strona: http://www.ozzy.4.pl/.
Takich spraw jest więcej !
Dlaczego pies musiał zginąć, dlaczego są tacy ludzie jak Agnieszka ? Powiedzcie do jasnej cholery dlaczego ? Bo PIES zaufał CZŁOWIEKOWI, tak, zaufał NAM moi drodzy. Zwierzaki, psy, koty, chomiki, króliki, fretki et cetera to też są żywe istoty, co byłoby gdyby to Ciebie tak katowali ? Pomyśl zanim coś zrobisz.
Pozdrawiam,
OSKAr
-
Kicu - 17.09.2006 @ 21:43
Temat na czasie, bo czas na takie tematy zawsze jest dobry. Ładnie napisana historyjka, ale jeszcze wiele jest takich o których nigdy nikt nie napisze, a nawet nie usłyszy. Jak to mówią „Głupota ludzka nie zna granic”. A jak to napisał OSKAr wystarczy pomyśleć. Myślenie nie boli

Pozdro ;] -
Lanooz - 17.09.2006 @ 22:09
Owszem…okrutne. Bestialskie, nie ludzkie.
Ale przypadek Ozziego do mnie nie przemawia. Już bardziej nowiny o Ozzim w wirtualnej polsce. Takie rzeczy się zdarzaja niemal codziennie, ale przecież nie docieramy do każdy ludzkich pobudek.
My to samo robimy ludziom…
Dlatego wrzawa wokół tego jednego psa…mnie nie rusza. Powinien być jakis mędzynarodowy dzień zwierząt.Ludzie są okrutni, zmienic tego sie nie da.
-
OSKAr - 17.09.2006 @ 22:14
Owszem, masz rację, ale jeżeli nie będziemy tego nagłaśniać to kto o tym będzie wiedział ? Wtedy to już wogóle nie mamy szansy na walkę z tym, a co dopiero o ukaraniu takich ludzi. Ciekawe jakbym ja się nad takich poznęcał.
Pozatym wrzawa nie jest tylko wokół tylko tego jednak psa, wystarczy popatrzeć na Dogomanię.pl -
Piet - 21.09.2006 @ 16:37
Szkoda słów… Każde żywe stworzenie wymaga uwagi (mniejszej czy większej, ale zawsze). Poza tym zwierzęta to ogromna odpowiedzialność.
A na takie zachowania – szkoda słów…
Komentarze