OSKAr.Blog

gru
18

Trochę inna recenzja iPhone’a

Kategorie: iphone

Jestem posiadaczem iPhone’a od ponad 3 miesięcy, a teraz przyszedł czas na ocenę tego telefonu.


Wygląd

Początkowo kiedy byłem zafascynowany tym cackiem starałem się zobaczyć jak najwięcej filmów, screenów iPhone’a w akcji. Mimo, że znałem jego wymiary (90-60-90 :P ) to jak do mnie przyszedł w tym maluśkim i estetycznym pudełeczku pomyślałem, że to cholerstwo jest małe, zgrabne, no i stylowe. Jego zaokrąglone kształty pozwalają lepiej trzymać telefon.
Wcześniej miałem wiele komórek, i te prostokąciaki jakoś nie przypadły mi do gustu. Nie mam niestety porównania z pierwszą generacją iPhone’a, którego nie miałem czekając już na drugą, a potem czekając na legalne wykupienie w Polsce. Tu jeszcze muszę powiedzieć, że wiele osób mówiło (przynajmniej początkowo), że jest grubszy o ten AŻ 1mm, zobaczcie ile to jest na linijce, nic więcej nie będę dodawał.


Funkcjonalność

Aplikacje
Telefon z reguły służy do dzwonienia, z reguły, bo w tym przypadku iPhone służy jako mini konsola do gier i nie tyko. Produkt Apple ma bardzo szerokie zastosowanie, od gier po te (podobno) biznesowe sprawy. Ale zacznijmy może od rozrywki czyli od tego co tygrysy lubią najbardziej, czy jakoś tak :) .
Bardzo szeroki wybór pozwala mi powiedzieć, że nie ma osoby, która nie znalazła by coś dla siebie. Są planszówki, gry strategiczne, puzzle, przesortowane gry znane nam z PeCetów m.in SimCity 3000, które wyszło na dniach. Samochodówki – Asphalt 4, Crash Kart Bandicot, czy też coś dla wytężenia swojego umysłu jak ParkingLot. Jednak największą frajdą wg. mnie jest akcelerometr, który „widzi” jak trzymamy telefon za pomocą czujników. Gry, które go wykorzystują jak Labirynth (musimy trafić piłeczką jak z pinballa, odpowiednio przekręcając telefon do określonej dziury) dają nam godziny zabawy.

Aplikacje z wykorzystaniem GPS’a pozwalają nam pokazać naszą lokalizację na mapie z wykorzystaniem Internetu (oczywiście istnieje aplikacja, do której możesz wgrać mapę offline – niestety tylko po shackowaniu telefonu, co uważam za spory minus). Ale jest też aplikacja w AppStore, która zapisuje cały czas Twoje położenie i potem przychodzisz sobie do domu, wysyłasz przebytą trasę i włala, pokazuje nam na mapie Google gdzie to się szwędaliśmy ;-) (Trailguru).
Ci co lubią biegać, spalać kalorie również znajdą coś dla siebie. Według niektórych jednak GPS w iPhonie służy tylko do geolokalizacji zdjęć i tym podobnych. Ja się nie zgodzę z tym twierdzeniem, gdyż używam go chociażby tak jak napisałem powyżej do zobaczenia gdzie byliśmy, czy też zmierzenia odległości, ile idę do danego punktu.
Inne aplikacje mają szerokie zastosowanie, również do nauki – program Math Tricks chociażby. Ale o tym można by mówić i mówić. Nie mogę też wspomnieć o aplikacjach osób trzecich poprzez złamanie naszego telefonu. Ponieważ w standardzie nie wszystko jest, co mają inni, ale o tym poniżej.

„Czysty” telefon
Czyli co dostajemy na start. Aparat z funkcją dzwonienia, smsowania i tu pewnie wiele osób powiedziałoby, że również mmsowania, otóż nie. Taka funkcjonalność, mimo że to kwestia oprogramowania nie znalazła się w standardowym „wyposażeniu”. Ale tutaj właśnie przychodzą programy z innego źródła, jak oryginalny sklep Apple’a. Istnieje aplikacja SwirlyMMS, pomijając że jest płatna $8, świetnie sobie z MMS’ami radzi.
Kontynuując dostajemy jeszcze przeglądarkę (oczywiście Safari), ‘program’ pocztowy, kalkulator, oczywiście nie mógłbym nie wspomnieć o aparacie, na którego nie będę narzekał jak inni, bo jeżeli chcesz zrobić porządne zdjęcie to bierzesz cyfrówkę i robisz. Natomiast do spontanicznych akcji wystarczy.

iPod
Na to chce przeznaczyć osobny punkt, ponieważ Apple połączyło telefon z funkcją odsłuchiwania muzyki. Tak, wiem, że inne telefony też to mają, ale tutaj wygląda to całkiem inaczej. Nie tak jak zwykłych telefonach, gdzie możemy mamy katalogi z albumami i nie i mamy wrzucone wszystko w jedno miejsce, w niewygodny do przeglądania sposób. Tutaj zostało to bardzo ciekawie rozwiązane (co dla mnie jest jakąś tam nowością, bo oprócz iPhone’a nigdy nie miałem innego produktu Apple’a). Można sortować za pomocą konkretnych wykonawców, gatunków, czy też tworzyć własne play listy, co jest bardzo wygodne. No i dopiero teraz odkryłem co znaczy słuchać muzyki jak się gdzieś idę :) .

Akcesoria
W pudełku, które zostaje nam dostarczone otrzymujemy słuchawki, szmatkę do czyszczenia aparatu (oj przydaje się, przydaje, ale tylko przez pierwszy miesiąc, kiedy chcesz żeby Twój iPhone błyszczał, bo potem <przynajmniej ja> idzie się do tego przyzwyczaić, do uroku odcisków palców), zasilacz wraz z kablem USB, takie 2 w 1, bo zasilacz ma wyjście USB, do którego podpinamy dostarczony kabel – też świetne rozwiązanie.

Podsumowanie
Pomijając pewnie szereg rzeczy, o których chciałem powiedzieć, a zapomniałem podsumuję w formie minusów, gdyż plusy pewnie większość zna:
- Bluetooth, który służy tylko do „podłączenia” słuchawek, a nie do wymiany plików jak przyzwyczaili nas inni producenci
- brak nieraz podstawowych funkcji, jak MMS, czy też możliwość używania map offline, co początkowo wydawało mi się oczywiste (w odniesieniu do „czystego” telefonu)
- brak możliwości wyłączenia Edge, ukrycia ikonek
- taka wrogość na otwartość (wiele funkcji dostępnych tylko z poziomu złamanego iPhone’a, czy chociażby udostępnienia telefonu w wolnej sprzedaży, bez simlocka)

Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się czegoś nt. konkretnych funkcji, użytkowania et cetera, to piszcie w komentarzach to odpowiem.
PS. Jeżeli kupujesz owy produkt Apple po to, żeby z niego tylko dzwonić to od razu odradzam wydania dość grubej kasy na niego (chyba, że lubisz szpanować) – wg. mnie mija się to po prostu z celem tego cacka.

Komentarze

Skomentuj wpis