Jaki wybrać router ?
Skoro blog zarósł już pajęczyna (by Kicu), to czas go trochę odkurzyć : ).
Dzisiaj może nie o tym jaki wybrać, a jaki ja wybrałem i do czego jest mi tak na prawdę potrzebny.
Fritz!Box 7140, bo o nim mowa to router de facto do zadań specjalnych. Co ma takiego w sobie ? To może wymieńmy: WiFi, modem ADSL, bramka VoIP, 4xLAN (switch), 2xRJ11 (telefon stacjonarny), USB. To główne rzeczy/zalety tego - nie ukrywajmy - cacka. Nie będę się rozpisywał jak zainstalować czy skonfigurować, bo można o tym poczytać tutaj.
Pokolei.
WiFi
Jako, że miałem do czynienia z wieloma urządzeniami i routerami różnej klasy to mogę co nieco powiedzieć. Tutaj antenka jest wbudowana, co daje bardzo dobry zasięg, można ją ustawiać w dowolnej pozycji, do w niektórych przypadkach może być przydatne dla poprawienia zasięgu. Na tyle WiFi jest tutaj specyficzne, że może działać w dwóch trybach, jako nadajnik i przekaźnik (można łączyć inne routery, by przekazywały sygnał dalej). Można wybrać dla jakich kart bezprzewodowych jest dostępne - b, g, b+g, ustawić kanał w razie gdy w domu jest już wiele urządzeń, by się nie nakładał oraz siłę sygnału. Szyfrowanie tutaj też mamy: WPA, WPA2, WEP-64, WEP-128
VoIP + telefonia stacjonarna
Modem można podpiąć w dwóch wariantach jeżeli chodzi o telefonie analogową. Do Fritza bądź oddzielnie. Ja jednak polecam do routera. Dlaczego? A no dlatego, że działa nam jak rejestrator wszelkich numerów - wychodzących/przychodzących (odebranych, nie odebranych). Minusem tutaj jest to, że nie pokazuje sekund ile się przegadało, czyżby Niemcy tego nie potrzebowali (AVM) ? Nadrabia tutaj na pewno bramka VoIP. Ja korzystam z Tlenofona, bez problemu udało mi się skonfigurować. Do dzwonienia za granicę używam swojej własnej słuchawki stacjonarnej, wybieram tylko wcześniej kod czy prefix, jak kto woli i dzwonię przez internet. Można podpiąć również drugi telefon, tak by jeden służył jako ‘domowy’, a kolejny jako ‘internetowy’, ale uważam ten zabieg za zbędny. Ciekawym rozwiązaniem jest też jedna rzecz. Przypuśćmy, że nie chcemy wybierać durnych prefiksów, a mamy stały numer/kierunkowy, pod który dzwonimy. Wtedy definiujemy to w ustawieniach i sam przekierowuje nas na bramkę (przydaje się, mama niezbyt lubi wybierać prefiksy, więc je olała dzwoniąc do wujka z Australii, potem patrzę czy udało się to, co chciałem osiągnąć, gdyż wcześniej nie próbowałem, i tak, nie dałem zarobić TelePsom : ). Drugą pożyteczną rzeczą jest to, że możemy dzwonić na router kiedy chcemy. Potrzebujesz szybkiej rozmowy z kimś z USA (na przykład), ale jesteś w trasie. Dzwonisz na numer domowy, wklepujesz PIN, przekierowuje Cię na bramkę, wybierasz numer dokąd chcesz dzwonić.
USB
Jak na razie to rzadkość w routerach. Ale przydaje się, gdy masz siostrę, która siedzi na komputerze z drukarką, a ona nie chce Ci wydrukować czegoś. Nic prostszego podpiąć ją jako drukarkę sieciową (jak i wiele innych rzeczy typu dysk sieciowy, bo Fritz rozpoznaje dyski/peny więc sam utworzy server z niego). Do wejścia można wpiąć hub’a i podłączyć więcej urządzeń, ale nie może przekroczyć napięcie 5V (chyba, że hub ma możliwość podpięcia zasilacza). Minusem wielkim wg. mnie jest USB 1.1. Sprawia ból przy zgrywaniu czegoś na pena sieciowego. Ciekawym rozwiązaniem jest jeszcze WiFi USB Stick, który można dokupić dodatkowo, wkładamy do USB, pobiera ustawienia, do laptopa/PC i nic nie konfigurujemy, bo wszystko już mamy : ).
Panel
Bardzo przyjazny, wchodzimy na stronkę ‘fritz.box’ i mamy całą gamę ustawień.
To w bardzo dużym skrócie opisałem jego możliwości, o których można się rozpisywać bardzo długo.
Zapomniałem dodać, że Fritz’a można podpiąć normalnie do sieci kablowej, nie musi to być ADSL, wtedy tylko tracimy jeden port ze switch’a. Dlatego mogę go szczerze polecić i zaprosić po więcej informacji na http://fritzbox.pl. Odstraszyć może tylko cena. Ale naprawdę WARTO.
10 lat DreamHostu !
Dzisiaj na stronie dreamhost.com możemy zobaczyć obrazek informujący, że DH ’skończył’ 10 lat. Pierwsza myśl jaka mi się nasunęła to co dają nowym, a co dają starym użytkownikom wraz z Lanooz dostrzegliśmy kilka nowości na naszych kontach, jako że jesteśmy starymi wyjadaczami ;-).
Nowi
- brak podziału na pakiety
- jest jeden pakiet - 500 GB / 5 TB
- konta FTP Unlimited (wcześniej 75 przy najniższej opcji)
- teraz co tydzień dochodzi 2 GB miejsca i 40 GB transferu
- nowi userzy mają kod zniżkowy na 110.10$ (tak, płacą za pierwszy rok tylko 9$ !)
Starzy
- w końcu konta FTP Unlimited
- jak dla nowych tak dla starych będzie przychodzić 2 GB / 40 GB
To chyba tyle, gdyby coś się zmieniło, zauważylibyśmy coś to dopiszę.
Prasa o mnie
Dzisiaj rozszerzenie strony o mnie. Jak sam tytuł mówi. Troszkę o mnie pisali. Nie wszystko udało mi się skolekcjonować, ale jednak coś jest ;-).
Dyskutowali o Unii
Kamil Pociask, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego w Dębicy został wybrany najlepszym prelegentem podczas sesji naukowej o Unii Europejskiej pod hasłem “Jestem Polakiem, więc jestem europejczykiem”. Wzięli w niej udział przedstawiciele wszystkich szkół ponadgimnazjalnych powiatu dębickiego.
- Już od trzech lat w powiecie organizujemy konkurs dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Za każdym razem przybiera ona inne formy. Zwykle prowadzone były dyskusje na tematy dotyczące Unii, które miały na przykład charakter debaty oxfordzkiej - mówi Barbara Pelczar-Białek, dyrektor wydziału edukacji Starostwa Powiatowego w Dębicy.
Podobnie było też i tym razem, młodzi ludzie po raz kolejny bawili się w unijnych ekspertów. Analizowali wykorzystanie środków unijnych dla powiatu dębickiego w latach 2004-2006, przedstawiali główne założenia Unii, mówili o roli euro w integracji europejskiej, nietolerancji i dyskryminacji, charakterystyce rynku pracy w Polsce na tle UE, a także pracy w zjednoczonej Europie - wizerunki Polski i Polaków wśród Europejczyków.
Kamil Pociask zdobył nie tylko I miejsce przyznane przez jury, ale też wytypowany został przez publiczność jako najlepszy prelegent. Na II miejscu znalazł się Paweł Grygiel z Zespołu Szkół Ekonomicznych w Dębicy, na III miejscu Robert Bielański z ZSZ w Pustkowie Osiedlu. Komisja przyznała też wyróżnienia, które otrzymały: Barbara Gil z ZS w Jodłowej, Natalia Kralka z ZS nr 4 w Dębicy, Anna Balasa z LO w Pilźnie.
Konkurs zorganizował Wydział Edukacji Starostwa Powiatowego w Dębicy, jego koordynatorem była nauczycielka Anna Sokół.
Obserwator, 23 styczeń 2007 r.
Uczniowie dobrze znają Unię
Osiem szkół z powiatu dębickiego zgłosiło się do konkursu “Jestem Polakiem, więc jestem Europejczykiem”. Konkurs zorganizowało pierwsze LO oraz starostwo powiatowej. Wykazał on, że młodzi ludzie, mają dużą wiedzą nt. Unii Europejskiej. Każdy z uczestników konkursu miał za zadanie wygłosić referat na wcześniej wylosowany temat. Młodzi ludzie mówili o wizerunku Polaka w Unii Europejskiej, polskim rynku pracy, dziedzictwie kulturowym Europy. Jurorom najbardziej spodobał się referat wygłoszony przez Kamila Pociaska z I LO - “Gdybym był eurodeputowanym to zrobiłbym…” - Spośród prelegentów wyłoniliśmy najbardziej kompetentną osobę znającą się na wszystkich tych zagadnieniach i problemach Unii Europejskiej, które były przedmiotem debat - mówi Anna Sokół - organizatorka konkursu. Drugie miejsce przyznano Pawłowi Gryglowi z ZS Ekonomicznych w Dębicy, a trzecie Robertowi Bielawskiemu z ZS w Pustkowie. Wyróżnienia otrzymali: Barbara Gil z ZS w Jodłowej, Natalia Kralka z ZS nr 4 oraz Anna Balasa z LO w Pilźnie.
- Okazuje się, że prezentacja jest trudną formą przekazania swojej wiedzy. Poziom był bardzo zróżnicowany. Niektórzy przygotowali wiele interesujących informacji, a nie umieli ich dobrze zaprezentować - mówi Barbara Pelczar-Białek - dyrektor wydziału edukacji starostwa powiatowego i podkreśla, że tego typu imprezy będą na pewno organizowane. Jednym z pomysłów jest debata na temat dorobku województwa podkarpackiego, jeśli chodzi o pozyskanie środków unijnych. - Uczniowie przygotowaliby referaty na temat tego ile pieniędzy pozyskały różne instytucje. To będzie wymagało sporo pracy, ale myślę, że uczniowie sobie poradzą - mówi Barbara Pelczar-Białek.
Gazeta Krakowska, Wydanie Dębickie, 19 stycznia 2007 r.
Będą reprezentować Polskę
Reprezentująca I Liceum Ogólnokształcące im. Króla Władysława Jagiełły drużyna w składzie: Kamil Pociask, Mateusz Titz, Tomasz Dryja wzięła udział w ogólnopolskim finale konkursu Zarządzanie Firmą MESE 2007.

Od lewej: Tomasz Dryja, Koordynator Danuta Romanowska, Kamil Pociask, Mateusz Titz, Stanisław Borek
Konkurs ten polega na rywalizacji wirtualnych firm na wirtualnym rynku. Uczniowie wcielają się w rolę prezesa i podejmują decyzje związane z rozwojem firmy (cen, ile produkować, nakłady na inwestycje, marketing, badania).
Pierwsze dwa etapy odbywały się w internecie, potem grupa wzięła udział 27 marca w półfinale w Stalowej Woli, by ostatecznie trafić na finały w Warszawie. Odbyły się one w dniach 12-13 kwietnia w Sękowinie pod Warszawą, gdzie drużyna zajęła drugie miejsce spośród 16 zespołów. Łącznie udział brało 703 drużyny.
Opiekunem grupy jest Stanisław Borek. Drużyna będzie reprezentować Polskę w Euro i Global MESE 2008.
debica.org.pl, 18.04.2007 r.
Biznes, który uczy
Trójka uczniów z dębickiego LO nr 1 założyła firmę OSKAR produkującą smerfoteletransportery. Już podbili polski rynek, zamierzają podbić świat.
Wszystko odbywało się w ramach konkursu Zarządzania Firmą MESE 2007. Polega on na rywalizacji wirtualnych firm na wirtualnym rynku. Wzięło w nim udział ponad siedemset szkolnych drużyn z całej Polski. Dębicka grupa, w składzie: Kamil Pociask, Mateusz Titz, Tomasz Dryja, zajęła drugie miejsce w krajowych rozgrywkach finałowych, które odbyły się w połowie kwietnia w Sękocinie pod Warszawą. Dlatego także oni będą reprezentować Polskę w Euro i Global MESE 2008 - W przyszłym roku wystawimy z pewnością więcej drużyn niż teraz - zapowiada Stanisław Borek, opiekun młodych przedsiębiorców. Jak sam wylicza, korzyści z wzięcia udziału w grze są spore. Uczniowie uczą się w ten sposób samodzielności myślenia, podejmowania decyzji, odpowiedzialności. A przy okazji także angielskiego, gdyż rozgrywki odbywają się w tym języku. - Czujemy niedosyt. Tak blisko byliśmy pierwszego miejsca - wyznaje Kamil Pociask. - Ten konkurs dodał tam skrzydeł, by teraz poważnie pomyśleć o założeniu planowanej z bratem firmy. Ja od podstawówki interesuję się informatyką, brat sieciami komputerowymi. Firma zajmowałaby się czymś z tej branży - dodaje.
Gość Niedzielny, Wydanie Tarnowskie, 6 maj 2007 r.
Komentarz zbędny : ).
18 lat minęło Kiciaczkowi :*
Nasz cytat, na pewno Koteczku pamiętasz:
“Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje (…)”1 Kor. 13, 4-8
A tu nasza mp3:
Sławek Uniatowski - Kocham Cię
Słitasku, krótko i treściwie.. Kocham Cię, nic/nikt tego nie zmieni. Pamiętaj o tym. Zawsze będę przy Tobie, jak nie osobiście, to duchowo. Dziś mijają Twoje 18’ste urodziny, a ja chciałbym Ci życzyć wszystkiego najlepszego, a więcej powiem Ci jak się spotkamy wieczorem.
