OSKAr.Blog

Wpisy z kategorii ‘School’

cze
26

Trzy, trzy, trzy

Kategorie: Prywatnie, School Matematyka dyskretna – jeden z najgorszych egzaminów do przodu ! Nic tylko się cieszyć.
lut
26

Sesja hacked

Kategorie: Prywatnie, School Informuję, więc wszystkich że sesja została zaliczona w 100%, bez jakiegokolwiek długu. Dziękuję za uwagę.
sty
31

I tydzień sesji

Kategorie: Prywatnie, School

Ten tydzień nie był zbyt ciekawy, a ten się dopiero “ciekawie” zapowiada.

Poniedziałek, 14:00 – kolokwium zaliczeniowe z Architektury Systemów Komputerowych,
Wtorek, 15:00 – poprawka ze Wstępu do Programowania (pytania z obiektowego Delphi nie są moją mocną stroną),
Środa, 10:00-14:00 (ale pewnie przyjdę na 11, bo do pierwszej grupy się nie załapię) egzamin z Sygnałów i Systemów,
Czwartek, o dziwo nic,
Piątek, 11:00 – rozbójnik z Analizy matematycznej i algebry liniowej.

Swoją drogą to zmieniłem trochę stronę o mnie, do czego jak zwykle zmusił mnie platomek :P

Tyle ogłoszeń parafialnych.

maj
9

Przecieki maturalne! Część 2.

Kategorie: School

We wtorek pisałem angielski, który szacuje na jakieś 60% – słabo, zawsze mogło być lepiej.

Dzisiaj był ustny polski, trochę się bałem o to, jakie pytania dostanę, ale nie było źle.
Miałem przedstawić i porównać obraz wsi w literaturze. Otrzymałem 17/20 pkt. Jestem zadowolony.

W poniedziałek ustny angielski.

maj
5

Przecieki maturalne!! Tylko u mnie.

Kategorie: School

Niestety muszę niektórych rozczarować, bo nie będzie stricte o przeciekach maturalnych.

Co dużo pisać. Tekst źródłowy był prosty, o blogerach, o tym że coraz więcej dziennikarzy pisze swoje blogi, etc. Odpowiedzi na niektóre pytania był tak banalne, że nie musiałbym patrzeć w tekst. Jednak niektórzy powiedzieli, że to faworyzowało nas – blogerów.

Co do wypracowania, hm.. jako pierwszy temat “Oda do młodości” Mickiewicza i jeszcze jeden wiersz Kaziemierza Przerwy-Tetmajera, na który się nie porywałem. Drugi temacik to -> “Sen jako sposób przedstawienia postaci literackiej na podstawie »Lalki« Prusa”. Wydawał się na pierwszy rzut oka prosty, ale co zdziwiło mnie i nie tylko mnie najbardziej. Nigdzie nie pisało, jak zawsze, że w odwołaniu do całości, ale z drugiej strony nie odwoływać się, to ciężko coś napisać :)

Ogółem oceniam pozytywnie mature. Napisana średnio.

PS. Nie, nie, jeszcze nie wracam do regularnego pisania. Na razie będę pisał o moich przeciekach maturalnych ;-) .

EDIT:
Przykładowe odpowiedzi: http://bi.gazeta.pl/im/5/5180/m5180235.pdf

lip
30

Prasa o mnie

Kategorie: Other, Prywatnie, School

Dzisiaj rozszerzenie strony o mnie. Jak sam tytuł mówi. Troszkę o mnie pisali. Nie wszystko udało mi się skolekcjonować, ale jednak coś jest ;-) .

Dyskutowali o Unii

Kamil Pociask, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego w Dębicy został wybrany najlepszym prelegentem podczas sesji naukowej o Unii Europejskiej pod hasłem “Jestem Polakiem, więc jestem europejczykiem”. Wzięli w niej udział przedstawiciele wszystkich szkół ponadgimnazjalnych powiatu dębickiego.

- Już od trzech lat w powiecie organizujemy konkurs dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Za każdym razem przybiera ona inne formy. Zwykle prowadzone były dyskusje na tematy dotyczące Unii, które miały na przykład charakter debaty oxfordzkiej – mówi Barbara Pelczar-Białek, dyrektor wydziału edukacji Starostwa Powiatowego w Dębicy.

Podobnie było też i tym razem, młodzi ludzie po raz kolejny bawili się w unijnych ekspertów. Analizowali wykorzystanie środków unijnych dla powiatu dębickiego w latach 2004-2006, przedstawiali główne założenia Unii, mówili o roli euro w integracji europejskiej, nietolerancji i dyskryminacji, charakterystyce rynku pracy w Polsce na tle UE, a także pracy w zjednoczonej Europie – wizerunki Polski i Polaków wśród Europejczyków.

Kamil Pociask zdobył nie tylko I miejsce przyznane przez jury, ale też wytypowany został przez publiczność jako najlepszy prelegent. Na II miejscu znalazł się Paweł Grygiel z Zespołu Szkół Ekonomicznych w Dębicy, na III miejscu Robert Bielański z ZSZ w Pustkowie Osiedlu. Komisja przyznała też wyróżnienia, które otrzymały: Barbara Gil z ZS w Jodłowej, Natalia Kralka z ZS nr 4 w Dębicy, Anna Balasa z LO w Pilźnie.

Konkurs zorganizował Wydział Edukacji Starostwa Powiatowego w Dębicy, jego koordynatorem była nauczycielka Anna Sokół.

Obserwator, 23 styczeń 2007 r.

Uczniowie dobrze znają Unię

Osiem szkół z powiatu dębickiego zgłosiło się do konkursu “Jestem Polakiem, więc jestem Europejczykiem”. Konkurs zorganizowało pierwsze LO oraz starostwo powiatowej. Wykazał on, że młodzi ludzie, mają dużą wiedzą nt. Unii Europejskiej. Każdy z uczestników konkursu miał za zadanie wygłosić referat na wcześniej wylosowany temat. Młodzi ludzie mówili o wizerunku Polaka w Unii Europejskiej, polskim rynku pracy, dziedzictwie kulturowym Europy. Jurorom najbardziej spodobał się referat wygłoszony przez Kamila Pociaska z I LO – “Gdybym był eurodeputowanym to zrobiłbym…” – Spośród prelegentów wyłoniliśmy najbardziej kompetentną osobę znającą się na wszystkich tych zagadnieniach i problemach Unii Europejskiej, które były przedmiotem debat – mówi Anna Sokół – organizatorka konkursu. Drugie miejsce przyznano Pawłowi Gryglowi z ZS Ekonomicznych w Dębicy, a trzecie Robertowi Bielawskiemu z ZS w Pustkowie. Wyróżnienia otrzymali: Barbara Gil z ZS w Jodłowej, Natalia Kralka z ZS nr 4 oraz Anna Balasa z LO w Pilźnie.

- Okazuje się, że prezentacja jest trudną formą przekazania swojej wiedzy. Poziom był bardzo zróżnicowany. Niektórzy przygotowali wiele interesujących informacji, a nie umieli ich dobrze zaprezentować – mówi Barbara Pelczar-Białek – dyrektor wydziału edukacji starostwa powiatowego i podkreśla, że tego typu imprezy będą na pewno organizowane. Jednym z pomysłów jest debata na temat dorobku województwa podkarpackiego, jeśli chodzi o pozyskanie środków unijnych. – Uczniowie przygotowaliby referaty na temat tego ile pieniędzy pozyskały różne instytucje. To będzie wymagało sporo pracy, ale myślę, że uczniowie sobie poradzą – mówi Barbara Pelczar-Białek.

Gazeta Krakowska, Wydanie Dębickie, 19 stycznia 2007 r.

Będą reprezentować Polskę

Reprezentująca I Liceum Ogólnokształcące im. Króla Władysława Jagiełły drużyna w składzie: Kamil Pociask, Mateusz Titz, Tomasz Dryja wzięła udział w ogólnopolskim finale konkursu Zarządzanie Firmą MESE 2007.


Od lewej: Tomasz Dryja, Koordynator Danuta Romanowska, Kamil Pociask, Mateusz Titz, Stanisław Borek

Konkurs ten polega na rywalizacji wirtualnych firm na wirtualnym rynku. Uczniowie wcielają się w rolę prezesa i podejmują decyzje związane z rozwojem firmy (cen, ile produkować, nakłady na inwestycje, marketing, badania).

Pierwsze dwa etapy odbywały się w internecie, potem grupa wzięła udział 27 marca w półfinale w Stalowej Woli, by ostatecznie trafić na finały w Warszawie. Odbyły się one w dniach 12-13 kwietnia w Sękowinie pod Warszawą, gdzie drużyna zajęła drugie miejsce spośród 16 zespołów. Łącznie udział brało 703 drużyny.

Opiekunem grupy jest Stanisław Borek. Drużyna będzie reprezentować Polskę w Euro i Global MESE 2008.

debica.org.pl, 18.04.2007 r.

Biznes, który uczy

Trójka uczniów z dębickiego LO nr 1 założyła firmę OSKAR produkującą smerfoteletransportery. Już podbili polski rynek, zamierzają podbić świat.

Wszystko odbywało się w ramach konkursu Zarządzania Firmą MESE 2007. Polega on na rywalizacji wirtualnych firm na wirtualnym rynku. Wzięło w nim udział ponad siedemset szkolnych drużyn z całej Polski. Dębicka grupa, w składzie: Kamil Pociask, Mateusz Titz, Tomasz Dryja, zajęła drugie miejsce w krajowych rozgrywkach finałowych, które odbyły się w połowie kwietnia w Sękocinie pod Warszawą. Dlatego także oni będą reprezentować Polskę w Euro i Global MESE 2008 – W przyszłym roku wystawimy z pewnością więcej drużyn niż teraz – zapowiada Stanisław Borek, opiekun młodych przedsiębiorców. Jak sam wylicza, korzyści z wzięcia udziału w grze są spore. Uczniowie uczą się w ten sposób samodzielności myślenia, podejmowania decyzji, odpowiedzialności. A przy okazji także angielskiego, gdyż rozgrywki odbywają się w tym języku. – Czujemy niedosyt. Tak blisko byliśmy pierwszego miejsca – wyznaje Kamil Pociask. – Ten konkurs dodał tam skrzydeł, by teraz poważnie pomyśleć o założeniu planowanej z bratem firmy. Ja od podstawówki interesuję się informatyką, brat sieciami komputerowymi. Firma zajmowałaby się czymś z tej branży – dodaje.

Gość Niedzielny, Wydanie Tarnowskie, 6 maj 2007 r.

Komentarz zbędny : ).

 

cze
6

Logo Ubuntu, a spotkanie Allegro

Kategorie: School

Logo spotkań Allegro

Coś Wam to mówi ? Ubuntu ! Nowe logo ! Niestety, jest to logo spotkań Allegrowiczów. Ale co tam. W ogóle nie podobne do do tego:

Logo Ubuntu

Czyżby jakaś inspiracja ?

kwi
18

Podium – II miejsce !

Kategorie: Konkurs, School

OSKAr: Te ? A pamiętasz jaki był plan minimum na Warszawę ?

Kicu: Hehe, nom to było świetne. Od razu jechaliśmy z niezłymi ambicjami, chociaż plan minimum wcale nie wydawał mi sie jakis nieosiągalny : ) Wyjscie z naszej “ósemki” drużyn… plan minimum, to Ty go wymyśliłeś o ile się nie mylę ; ) Kiedy to było ?

OSKAr: Chyba przed świętami, taki sobie postawiłem cel, kiedy dostałem maila od koordynatorki, wydawało mi się, że to należy zrobić, mimo że początkowo myślałem, że gramy z wymiataczami, jak się okazało trzeba wierzyć we własne siły. Potem te żmudne poszukiwanie transportu, kontakt z innymi grupami, fajna ‘zabawa’ ; )

Kicu: Ano na pewno, ale własnie ciekawy jest ten fakt zabawy : D Tak naprawde szybko przestało to być zabawą, jednak cieszę się że udało sie nam cały czas przynajmniej po części traktować to jako zabawę, dzięki temu bylismy w miarę wyluzowani. Nie ukrywam jednak że gdy siadaliśmy do podejmwoania decyzji i otrzymywali kolejne wydruki, adrenalinka zaczynała szaleć i każdy chciał wygrać. Najpiekniejsze w tej grze jest właśnie to że wygrać moze każdy kto naprwade chce i nie ma wymiataczy :)

OSKAr: Jak się okazało trzeba wierzyć w to co się robi i mimo wyjścia z 4 miejsca z pierwszego dnia, zaszaleliśmy w drugim dniu.. Jedna zła decyzja bylibyśmy pierwsi, jedna zła decyzja mogliśmy nie grać w finale ścisłym. Fajnie tak, masz poczucie że jesteś jednym z lepszych w Polsce, w końcu udział brało 703 zespoły, niestety nie wszyscy dobiegli. Szkoda, że się skończyło, zabawa, ludzie, dyskoteka – którą zorganizowała czerwonowłosa, a sama na niej nie była..

Kicu: Hehe, no jasne zawsze można sie potem pochwalic, że się jest tym jzespołem z drugiego miejsca na 703 w Polsce drużyny ;] to jest baardzo miłe. Fajne było też poznanie tych ludzi, bo wiadomo ze na 50 osób można poznać 2-3 naprawde fajne i ułożone, znajomośc zawarta może zostać na długo. Pomimo tego że ktos z kimś przegrał a ktoś wygrał to atmosfera była miła. I to jest w tym przecież najlepsze. A to czy było disko czy nie było to już mniej ważne ;]

OSKAr: Ja uważam za pobyt udany (bo wiadomo nasza gra stała na wysokim poziomie), poznałem świetną drużynę FANTOMAS i czerwonowłosą, która ledwo wchodząc do hotelu już zagoniła mnie do roboty. Każdy chciał coś osiągnąć, my wykonaliśmy plan minimum i jeszcze więcej, pozostaje niedosyt, ale to była gra : ). Cieszy mnie również sam fakt, że nie pojechaliśmy się tylko przejechać. Nowe doświadczenia, ludzie.. No i w końcu wszędzie pisze, że będziemy jako finalista reprezentować Polskę w Euro i Global MESE, mam nadzieję, że też powalczymy z turbo-wymiataczami.

Kicu: O tak, to będzie świetne. Nie mogę się doczekać kolejnych rozgrywek, euro i global zabawa musi być fajna, nawet jeśli nie wyjdziemy z części “internetowej” zabawy to i tak możemy sobie zrobić plan minimum – przejście do 2 etapu : D na pewno będzie fajnie. Świetnie byłoby też trochę rozpowszechnić grę, w końcu szkoła może wystawić 5 drużyn i myślę że za rok właśnie 5 drużyn będzie z naszego LO grało : )

OSKAr: I przede wszystkim nauczyć, zrobić jakieś wykłady.. Trzeba to rozpowszechnić.. Nie możemy zostawić od tak tego co dokonaliśmy, w końcu to jest nasz wspólny sukces. Nie powiem, że gra musi tam być ciekawa i jakby nie było to będziemy zadowoleni, że możemy nadal grać ; ) W końcu nie każdy może wygrać : ) A my zrobimy wszystko by to nam się udało.

Kicu: Słusznie ;] Tak jest, to co się nam udało to był duży sukces i należy go pociągnąć jakoś sensownie i dzięki niemu zainteresować innych. Gra jest naprawdę ciekawa i na pewno ktoś sie zainteresuje, więc myślę że będzie ok. A drużyna OSKAR [nie ja ją wymyśliłem przyp. OSKAr] pozostaje w gotowości przez cały rok : D jak bernardyny, które pomagają ludziom w górach : D.

Finał odbył się w dniach 12-13 kwietnia 2007. Udział brało 16 drużyn (jedna na województwo).
I miejsce – FRYTOS – I LO im. St. Dubois w Koszlinie
II miejsce – OSKAR – I LO im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy
III miejsce – BANSHEE – LO KSW w Libiążu
Po prostu. Daliśmy czadu.


Od Lewej: Tomasz Dryja, Koordynator Danuta Romanowska, Kamil Pociask, Mateusz Titz, Stanisław Borek

kwi
11

MESE 2007 – finał

Kategorie: Dzie? jak codzie?, Konkurs, Other, School 12-13 kwiecień Sękocin pod Warszawą. Po co ? A pisałem już.
kwi
1

Wygrana! Podwójna.

Kategorie: Dzie? jak codzie?, Konkurs, School, Spr. techniczne

Początkowo myślałem, że będzie, ale pozorna. Jednak po ciężkich bojach, udało się.
Już tłumaczę o so chozi.

Otóż, jak już raz pisałem po krótce zostaliśmy jedną z 6 drużyn (w tamtym newsie jest błąd) z województwa, które dostały się na półfinały Polski w Zarządzaniu Firmą. Nie powiem, bo był czas i cyrki.
Po niefrasobliwej organizacji pierwszych dwóch etapów, myślałem że na wyższym szczeblu będzie już lepiej, myliłem się. Ale może od początku

Dojazd do Stalowej Woli przeszedł łatwo, gładko i przyjemnie z prof. Borkiem (naszym opiekunem). Na stronie podane było, że jedziemy do Stalowej Woli na ul. Kwiatkowskiego 1, jak się jednak później okazało ta szkoła niestety nie mieści się na tej ulicy, dobrzy ludzie starali się nam pomóc, Pani w kiosku w końcu nam powiedziała gdzie, co i jak. Jak się później dowiedzieliśmy, cała Stalowa Wola jest na tej ulicy, nie ważne czy ma nadaną wcześniej inną dróżkę.

Kolejno to wejście – wszyscy ładnie ubrani [galowo, czy jak kto woli], a my na luźno, prawie jak codziennie do szkoły, bałem się, bo na forum MESE Pani Koordynator napisała, że w tamtym roku było takich 3 na finale i przegali z kretesem, tu jednak role się odwróciły. To co ? Zaczynamy rozgrywkę, drukowanie pierwszego periodu, podjęcie decyzji (cena, wielkość produkcji, nakłady na marketing, inwestycje oraz badania), drukowanie drugiego periodu – TAK ! w drukarce skończył sie tusz, yes baby! Oczekiwanie 40 minut.

Prowadzenie po drugi periodzie mile nas zaskoczyło, początkowo scenariusz nie był podpasowany pod nas. Prowadziliśmy inna strategię. Później jednak role znowu się odwróciły, prowadziła jedna z drużyn, ale zauważyliśmy – popełnili błąd, od razu zapytanie co jest nie tak, przecież mieli redukować. Pani zarządzająca zadzwoniła do głównej Pani Koordynator – pierwsze słowa, dyskwalifikacja. Dla nas wiadomość bomba – to my w tej chwili prowadzimy, prowadzenia do końca nie oddaliśmy, ba, powiększyliśmy. Ale sprzeciw reszty drużyn, że to wina Pani, która miała pilnować kredytu (były 4 drużyny z jednego liceum – na 6, miały większą siłę przebicia). Staraliśmy się wytłumaczyć, że mając realną firmę nie możemy się cofnąć do któregoś z okresów, ani też wykorzystać więcej kasy niż mamy.

Drugi telefon – sytuacja dla nas niekorzystna – konsultacje z opiekunami którzy nie wiedzieli, której to drużyny dotyczy, podjęli, że wracamy się do tego okresu + ucinają im decyzje, jak przekroczyli limit. Teraz łatwiej było ich gonić. Do końca nie wierzyliśmy, że wygramy na ostatniej prostej wyprzedzając o 67pkt MPI (wskaźnik rozwoju firmy), mając wcześniej 16 pkt straty. Jednak potwierdziliśmy to, że jesteśmy najlepsi, najlepsi do końca, mimo już niezbyt przyjemnej sytuacji. Na prawdę ciężko było utrzymać nerwy na wodzy, jak się raz wygrało i nagle się cofamy.

Już nie narzekaliśmy na organizacje, chcieliśmy jak najszybciej wrócić do domu, a 12-13 Sękocin pod Warszawą to termin finału, gdzie również zamierzamy powalczyć, bo nie jedziemy pograć, ale wygrać! Mamy jednak nadzieję, że organizacja ogólnopolskiego finału gdzie będzie 16 drużyn będzie stała na wysokim poziomie. Ciekawe też gdzie nas ulokują, w końcu do 64 osoby, wyżywienie, dojazdy, zajazdy ; P. Czekam na mail’a i jedziemy z koksem.