Braziliano Szmiriano Pictures
Kategorie: Art(?), Humor, SchoolSwego czasu, kiedy chodziło się do gimnazjum (ah! lata świetności) trzeba było w końcu napisać telenowelę. Byłem w grupie, że tak powiem kujonów (oprócz mnie z kumplem), więc pewnie dlatego nie kwapiliśmy się z napisaniem opowiastki. Koleżanka, której średnia na koniec gimnazjum wynosiła coś koło 4,86 5,86 spłodziła bardzo ciekawy odcinek, co więcej napisany wierszem : )). Każdy miał tam swoją rolkę, większą lub mniejszą, mi przypadł Oskarito vel Felicjano Cartoflano - ogrodniku dbającym o ziemniaki : ), w sumie biednym, bo warzywko w tym roku nie było urodzajne. Ale więcej i więcej przeczytacie na stronie HOMO BRAZILICUS .
Autorem jest Asia ‘atot’ Marć.
RSS komentarzy | Adres trackback-
KaGe - 31.12.2006 @ 16:54
“spłodziła bardzo ciekawy odcinek, co więcej napisana wierszem : ))” - napisany
Tekst zabawny nie ma co
Kiedyś lekcje polskiego były całkiem miłe mimo to, że prowadziła je moja ulubiona nauczycielka madame Zima -.- (…) -
atot - 01.01.2007 @ 15:46
Tekst jest żenujący, literacki kicz, szmira pisana na dzień przed terminem oddania prac - ale takim miał być a priori - ach, uwielbiam telenowele ^^. Byłam młoda, głupia… (tak się tłumacz, Asiu, tak się tłumacz…)
Za to uśmialiśmy się przy głośnym odczytywaniu przed Ziiiimą (polubiłam ją w trzeciej klasie; fakt - złośliwa kobita, ale pozwalała na dyskusję, samodzielne myślenie).
Komentarze