4Motion VW
Kategorie: Other, SportRówno tydzień temu wraz z bratem i tatą byliśmy na specjalne zaproszenie VW Tarnów – Gładysz i Synowie na testowaniu aut w Starych Żukowicach na Roleski Ranch. Jednym słowem WOW.
Do testów było 6 samochodów na szosę i 3 na off-road:
- 300 konny Passat CC (automat)
- jakiś Passat CC (też automat)
- Jetta
- 160 konny Scirocco 1.4 TSI (typowy sporting)
- Nowy Golf TDI 140 konny bodajże
- zwykły Passat (ale pewny nie jestem)
- Tiguan (automat)
- Tiguan (manual)
- Taureg (automat)
Do tego możliwość pojeżdżenia na quadach Yamahy. Niestety ze względu na deszcz trasa zrobiła się błotnista, więc nie mogliśmy na niej pojeździć, ale po placu jak najbardziej. Spokojnie można było rozpędzić do 60km/h. Jak się jedzie autem to nie czuć tej prędkości, przy quadzie czuć i to dość mocno
Wchodząc na samą imprezę zostaliśmy obdarowani firmową koszulką, zapachem do auta, smyczką, brylokiem, długopisem. I nie jest jak to mówię “sieka” jak to bywa z materiałami promocyjnymi.

Ale wracając do tego co mnie najbardziej interesowało, to w sumie jeździłem 6 autami. Zmiany były na trasie. Najśmieszniejsze było podpisywanie, że się nie jest pod wpływem alkoholu i że będziemy przestrzegać przepisó ruchu drogowego. Pomijając, że jechałem 160km/h i pilota nie mogłem dogonić.
Z wszystkich testowanych aut najbardziej spodobał mi się Scirocco, przy silniku 1.4 TSI (nowy typ) jest 160 koni mechanicznych. Byłem pod wrażeniem jak wciskało w fotel. Początkowo jechał nim brat. Mi nie było dane, ale przy zagadaniu z organizatorem imprezy przejechałem się nim parenaście kilometrów.
300 konnym Passatem CC nie jeździłem i jakoś nie interesowało mnie to. Drugim autem, który na prawdę fajnie się jechało to Jetta, 160 albo 170KM. Golf też był niczego sobie.
Autem, na którym najbardziej się zawiodłem był Taureg. Był toporny w jeździe off-road (po błocie, dziurach, wertepach). Nie zbierał się tak szybko jak inne. Jak na jeep’a/takie auto liczyłem na więcej. Zdecydowanie.
Natomiast Tiguan’a odebrałem pozytywnie, spodobała mi się kamerka przy cofaniu, widzimy gdzie jedziemy, rysowanie po jakiej drodze jedziemy i krzywa skrętu. Ale nie ma się co dziwić, auta były z najwyższej półki. Nie było mowy o wersjach podstawowych, a wypasionych.
Cieszę się też z tego powodu, że nauczyłem się jeździć automatem. Nawet nie jest to takie głupie. Tylko początkowo dobrze jest uwiązać lewą nogę (która szuka sprzęgła, albo chce wciskać hamulec), bo operujemy tylko prawą. Fajna sprawa.
Mam zapewnienie organizatora, że będziemy dostawać kolejne zaproszenia na takie imprezy. Także również postaram się opisać.
P.S. Tak, musiałem się pochwalić
Zabawa była przednia!
-
Cozzie - 27.06.2009 @ 22:30
Oprócz Scirocco to żaden VW nie jest fajny
-
OSKAr - 27.06.2009 @ 22:39
Na ten temat nie będę się wypowiadał, bo mam 4 VW więc byłbym nieobiektywny

Ale auta są do jeżdżenia, a nie do zajeżdżenia ich
-
Kicu - 28.06.2009 @ 12:20
Eeeee jednak troche tego Passata szkoda xD ja bym pojeździł
-
Psychika.net - 27.08.2009 @ 21:14
Bryczka by mi się przydała. Osobiście wolę jednak japońskie marki.



Komentarze