OSKAr.Blog

Archiwum: styczeń, 2007

stycznia
28

Colophon czyli coś o mnie

Kategorie: OSKAr.*, Spr. techniczne

Kamil kanji

Pociask kanji

Powered by jugem-system.com

Czyli troszkę o mnie, bo chyba niektórym tego brakowało ;) (link w menu)

stycznia
13

Jak ułatwić sobie życie przy pomocy Google ?

Kategorie: Google, Internet

Każdy (a przynajmniej ja) chciałby mieć dużo czasu na wszystko, nie tracić go niepotrzebnie, aż w końcu ułatwić sobie szybką, zdalną i wygodą pracę na własnym desktopie. Jest na to kilka sposobów. Dużo z tych rzeczy dostarcza nam google.

Czy zdarzyło Wam się, że musicie przeglądać niekiedy dziesiątki stron by zobaczyć czy coś nowego pojawiło się z nowości technologicznych, gier, programów et cetera ? Z pomocą przychodzi nam Google Reader, czytnik RSS. Jest on na tyle prosty i łatwy w obsłudze, że każdy by sobie poradził z jego obsługą. Do tego wystarczy tylko konto Gmail albo zwykłe Google Account. Jest wiele programów, które zczytują w podobny sposób, aczkolwiek opisany przeze mnie produkt jest najbardziej przyjazny.

Zapewne również nie raz wpadł Wam do głowy pewien pomysł, chcieliście go zapisać, ale też nie bardzo było gdzie, zwykłe kartki papieru prędzej czy później się wyrzuca, albo o nich zapomina. Tutaj są dwa sposoby, jeden bardziej bezpiecznijeszy i drugi mniej ze względu na ‘wysypywanie się’ programu. Pierwszy to Google Notebook , jest on jeszcze w sumie niezbyt dopracowany. Można również dzielić na różne podrupy wpisów. Drugi natomiast jest bardziej przyjazny, jest to Incollector tworzony przez polskiego programistę Marcina K. Krzywonosa, tutaj można każdy wpis otagować - co wg. mnie jest w późniejszym terminie bardziej przydatne, ze względu na słowa kluczowe i ‘o’ mamy żądane wpisy. Mankament polega na tym, że jest to jeszcze wersja niedopracowana pod względem stabilności, dlatego gdy się go używa polecam zmienić w opcjach, że po kliknięciu krzyżykiem zamyka nam się program, albowiem gdy zgromadzimy pokaźną liczbę wpisów i zapomnimy, a system nam padnie/zawiesi, całe archiwum zostaje uszkodzone, a wtedy można się ‘lekko’ zdenerwować. Wybór pzostawiam Wam.

Trzecią rzeczą przydatną jest Google Calendar. Ja używam go do przypomnień o jakimś filmie, urodzinach/imieninach, co mam w danym dniu zrobić (mam krótką pamięć, a czasem trzeba na drugi dzień kase przynieść do szkoły np. bo jest zbiórka, a każdy wie że nikt nie lubi czekać na pieniądze w nieskończoność) i wiele innych przykładów. Niczym wielkim nie różniłby się on on innych organizatorów czasu pracy, ale.. Google znowu zafundowało nam coś ciekawego. Otóż jest możliwość powiadamiania SMS’em np. 10 minut przed żądanym zadaniem/filmem - wtedy wiesz, że nie zapomnisz i oglądniesz go w całości, a nie od połowy, oraz mail’em, ale nie każdy ma otwarty non-stop klient poczty i sprawdzalność co 5 minut.

Zapewne są inne programatory/oszczędniki czasu, może Wy mi powiecie?
PS. Są to niektóre z możliwości jakie daje nam Google, o innych wkrótce.